Newsletter


Na ratunek dłoniom !

Wiele z nas w ostatnim czasie ma sporo okazji do swobodnego przechodzenia internautów – czy to po zajęciach online, czy w przerwie w pracy zdalnej, czy zwyczajnie z braku pomysłu na inną aktywność. 👩‍💻 Nie jestem w tej sytuacji wyjątkiem i przyznam szczerze, że jeśli nie wymyślę szybko jakiejś pracy na dany dzień, to albo … jem, albo przechodzę przez kolejne strony www. 😅 Ten lekki marazm zaskutkował jednak czymś pozytywnym – poniższym tekstem, a wszystko z powodu memów. Wysyp doskonałych memów o myciu rąk dostarczył mi ogromnej dawki śmiechu i w ramach odstresowania gorąco je polecam (oczywiście dopiero po przeczytaniu tego posta). 💧💪

Teraz trochę poważniej. Mycie dłoni figuruje na pierwszym miejscu listy działań chroniących przed zakażeniem koronawirusem. ‼️ Ta prosta czynność umożliwia usunięcie z powierzchni skóry zanieczyszczeń – brudu, kurzu, drobnoustrojów chorobotwórczych – bakterii, wirusów i zapobiega ich pozostawianiu na dotykanych powierzchniach. Co ciekawe, prawidłowo umyte dłonie nie wymagają dodatkowego stosowania preparatów na bazie alkoholu – te poza wyjątkowymi sytuacjami (np. operacje, zabiegi chirurgiczne) służą dezynfekcji skóry w warunkach, gdy ich umycie wodą z mydłem jest niemożliwe. Decydując się na oba kroki, najpierw ręce myjemy, a następnie dezynfekujemy. 🤓

Częste stosowanie zarówno mydła, jak i dezynfekujących roztworów alkoholowych ma jednak wadę – odtłuszcza i wysusza naskórek, czyniąc go bardziej podatnym na uszkadzające czynniki zewnętrzne – zimno, wiatr, inne chemiczne środki czyszczące. Pojawia się wtedy swędzenie, pieczenie i zaczerwienienie skóry. 🔥🔴😔 Dłonie stają się szorstkie, ściągnięte, zmianie może też ulec koloryt grzbietów dłoni. Pracując w branży beauty znamy temat od podszewki – nasze ręce moczą się w wodzie, kąpią w preparacie do dezynfekcji i pływają w rękawiczkach.  Sama jestem posiadaczką bardzo wrażliwej skóry, która silnie reaguje na każdy preparat, jednak podczas zabiegów często chwalicie moje dłonie i ich gładkość. Jak poradzić sobie w obliczu tego problemu? Oto moje sposoby, które mam nadzieję przypadną Wam do gustu. ♥️ ☝️ Zrób peeling! Jeśli Twoje dłonie są bardzo podrażnione radzę jednak zrezygnować z typowego peelingu z granulkami. Dużo lepiej sprawdzi się peeling enzymatyczny (taki jak do twarzy) i owszem jego działanie będzie bardzo delikatne, ale o to tutaj chodzi. Zastosowanie peelingu pomoże usunąć zrogowaciały naskórek i strupki, co wygładzi powierzchnię skóry, ujednolici jej kolor i zapewni lepszą penetrację składników masek i kremów. Jeśli akurat nie macie pod ręką gotowego preparatu to spokojnie zmajstrujecie go same z kuchennych zapasów. 👩‍🔬 Mój ulubiony łączy w sobie sok z cytryny, miód i sodę oczyszczoną – wszystkiego po łyżeczce . Peeling ten rozrabiam sobie w kieliszku na dość gładką masę (chociaż wszystko zależy od miodu, który macie) za pomocą sztywnego pędzelka i nakładam na nadgarstki, grzbiety dłoni oraz knykcie. Po upływie 8 minut lekko zwilżam i masującym ruchem zmywam pod bieżącą wodą (ważna rzecz – zmywamy wyłącznie wodą, bez mydła). 👌

✌️ Maska i kompres zastępują opatrunki. Najlepsza gotowa maska na dłonie to nasze rękawiczki z firmy Klapp – jasna sprawa.  Jeśli je u nas kupiłyście to zachęcam do użycia, a jeśli jeszcze nie są Wam znane, koniecznie spróbujcie gdy wrócimy do pracy i realizacji Waszych wizyt. Wiele z Was regularnie korzysta także z zabiegu parafinowego na dłonie po zrobionym manicure 💅, a jego uproszczoną wersję dacie radę wykonać samemu w domowym zaciszu. Wystarczy krem (duuuużo kremu) oraz bawełniane rękawiczki. Możecie również nałożyć na nakremowane dłonie foliowe woreczki, jednak przestrzegajcie czasu 15-20 minut, po czym niezwłocznie je zdejmijcie (bawełniane rękawiczki nie mają takiego „ale” i mogą pozostać na dłoniach nawet całą noc). Gdy skóra na rękach jest wyjątkowo mocno podrażniona lub pęka polecam najlepszy kompres na świecie – siemię lniane. 2-3 łyżki nasion lnu zalewamy gorącą wodą i zostawiamy na kilka godzin lub gotujemy przez kilka minut po czym studzimy, a w otrzymanym wywarze moczymy dłonie przez około 10 minut. Siemię można również nałożyć na gazę i dopiero na dłoń, ale po czasie uznałam że za dużo za tym „babrania” i sposób z kąpielą sprawdza się najlepiej. 😛 Dłonie po zakończonym zabiegu osuszamy i kremujemy.

👉 Krem i ochrona zawsze w parze. Para krem i rękawiczki powinna istnieć w naszej codziennej rutynie nie tylko z konieczności. Rękawiczki ochronne zakładane podczas prac domowych, mycia, sprzątania czy pracy w ogrodzie doskonale ochronią skórę przed wysuszeniem i zapobiegną jej przedwczesnemu starzeniu. 🧽🧹👩‍🌾 Z kolei regularne stosowanie kremu (szczególnie na noc) „naprawi” barierę ochronną naskórka, zregeneruje go, uzupełni braki lipidów, nawilży i przygotuje na kolejne działania.

Na koniec słowo znów poważne – zostańcie w domach, przestrzegajcie zaleceń, szanujcie ten czas – spożytkujcie go na coś fajnego, poświęćcie uwagę swoim bliskim i sobie samym. 👨‍👩‍👧‍👦 To miłe dbać o siebie i innych – my robimy to codziennie w Klinice i naprawdę mamy z tego frajdę! 🤗 Jeśli dobrnęłyście do końca to bardzo dziękuję za uwagę, mam nadzieję, że lektura była interesująca. Marta 😉